Na marginesie: mają uszy, ale..

Kiedy misjonarz, który głosił Ewangelię wśród Indian, nauczał na temat zmartwychwstania, przerwał mu sam wódz. 

- Człowieku, czy wiesz co mówisz? Umarli powstają, mój ojciec powstanie. 

- Tak - odpowiedział misjonarz. 

- Czy powstaną wszyscy, którzy zostali zabici, pożarci przez lwy, tygrysy i krokodyle? 

- Tak. Powstaną i przyjdą na sąd. 

- Słuchajcie! - zawołał wódz do swych wojowników. – Wy, mądrzy ludzie, czy słyszeliście kiedyś tak dziwaczne gadanie? 

Potem zwrócił się do misjonarzy. 

- Nie chcę więcej słyszeć o tym, że zmarli powstaną z martwych!

- Dlaczego, przyjacielu? - zapytał misjonarz. 

- Nie po to zabijałem mych wrogów, aby oni powstali z martwych! 

Tamten wódz lubił słuchać nauk Ewangelii, ale tylko wtedy, gdy były zgodne z jego oczekiwaniami. Nie trzeba jednak wyjeżdżać na dalekie misje, aby spotkać ludzi, którzy myślą podobnie.

(jarkwi)
28.08.2025 r.