
Pewien szlachcic trzymał w swoim domu dla rozrywki błazna. Dał mu berło i powiedział, że może je oddać tylko większemu błaznowi od siebie.
Któregoś dnia pan poważnie zachorował i wezwał do siebie błazna. Powiedział mu, że wkrótce będzie go musiał opuścić.
- Dokąd pójdziesz, panie - zapytał błazen.
- Do innego świata - odrzekł pan.
- Kiedy do nas wrócisz? Za miesiąc?
- Nie.
- Za rok.
- Nie.
- Kiedy zatem?
- Nigdy.
- Nigdy! Musiałeś długo przygotowywać się do tej podróży.
- Nie przygotowywałem się wcale.
- Jak to? - zdziwił się błazen - odchodzisz stąd na zawsze w miejsce, z którego nigdy nie powrócisz i nie poczyniłeś żadnych przygotowań. Weź zatem moje berło.
(jarkwi)
1.08.2026 r.